Google   Wpisz tekst do wyszukania:
Szukaj w internecie Szukaj w www.katedrapolowa.pl
76. rocznica masowych teportacji na Sybir - 7 lutego 2016 r.

<<wstecz


76. rocznicę pierwszej z czterech masowych deportacji ludności polskiej z terenów II Rzeczpospolitej w głąb Związku Radzieckiego uczczono dziś w katedrze polowej Mszą św. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek. W homilii podkreślał, że środowisko Sybiraków przez wiele lat przechowało pamięć o „Golgocie Wschodu”. Dodał, że nierozliczone zbrodnie z przeszłości zachęcają do łamania podstawowych praw człowieka i kolejnych przypadków ludobójstwa. Zachęcił do pomocy mieszkającym na Wschodzie Polakom.

W katedrze zgromadzili się przedstawiciele środowiska Sybiraków z wielu miast z całej Polski z pocztami sztandarowymi.

W homilii bp Guzdek przywołał dramatyczne okoliczności deportacji ogromnych rzesz Polaków do Kazachstanu i innych miejsc zesłania na Wschodzie. - Na „nieludzkiej ziemi”, w domu niewoli, kraju gigantycznego kłamstwa i nieprawdopodobnych cierpień Polacy dzielili los z łagiernikami innych narodów - powiedział.

Biskup Polowy wyraził wdzięczność środowisku Sybiraków za przechowanie pamięci i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom Polaków. -  Ówczesna władza czyniła wszystko, aby zabić pamięć o prześladowaniach i przemilczeć agresję sowieckiej armii na Polskę 17 września 1939 roku. Chciała również wymazać z pamięci ofiary zbrodni katyńskiej oraz masowe deportacje na Sybir i do Kazachstanu. Jednak uratowani zesłańcy i ich rodziny nie pozwolili zapomnieć o tragedii setek tysięcy naszych rodaków. Ci, którzy wyszli z „domu niewoli”, pamiętali o obowiązku dawania świadectwa ku przestrodze przyszłych pokoleń - powiedział.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że świadectwa Sybiraków wołają o sprawiedliwość i „drugą Norymbergę”, aby osądzić winnych zbrodni wojennych i nazwać ludobójstwem to, co dokonało się na „nieludzkiej ziemi”. Dodał, że „skamieniałe sumienie świata nie zostało jeszcze dostatecznie poruszone i przebudzone”, a  na początku XXI wieku „nadal obficie leje się krew niewinnych”. –  To wy, drodzy Sybiracy, macie największe prawo, aby wołać o powstrzymanie przemocy. Zbrodnie nierozliczone zachęcają do łamania podstawowych praw człowieka i kolejnych przypadków ludobójstwa - zaapelował.

Biskup Guzdek zachęcał, aby wspomnienie 76. rocznicy masowej deportacji było także okazji do modlitwy o „o niezłomność w służbie dla prawdy, pokoju i sprawiedliwości”. - Otaczajmy szacunkiem i wdzięcznością tych, którzy nie kłaniali się okolicznościom, ale z narażeniem utraty wolności a nawet życia dawali świadectwo prawdzie - powiedział. Na koniec przypomniał, że wielu naszych rodaków w kolejnych już pokoleniach czeka na możliwość powrotu do Ojczyzny. Zaapelował o pomoc dla nich i modlitwę.
Liturgię słowa przygotowali członkowie Związku Sybiraków. W modlitwie wiernych pamiętano także o wywiezionych na Wschód podczas zaborów, po powstaniach narodowych, a także w ramach deportacji zarządzonych przez Stalina na Podolu w maju i we wrześniu 1936 roku.

Mszę św. koncelebrowali ks. Jan Dohnalik, kanclerz kurii polowej  oraz ks. por. Marcin Janocha, administrator katedry polowej.

Za sprawowaną Eucharystię podziękował biskupowi polowemu Kordian Borejko, Prezes Zarządu Głównego Związku Sybiraków. Otrzymane kwiaty bp Guzdek rozdał Sybiraczkom zgromadzonym na Eucharystii.

 ***
Podział terytorium Polski będący rezultatem porozumień między ZSRR a III Rzeszą w 1939 r. sprawił, że w granicach ZSRR znalazły się znaczne połacie wschodniej części II Rzeczypospolitej. Obszar ziem polskich włączony do ZSRR objęty został poddany ostrym represjom, mającym na celu sterroryzowanie ludności i rozbicie wszelkich dążeń niepodległościowych. Jednym ze składników terroru były deportacje, czyli przymusowe przesiedlenia ludności, w głąb Związku Radzieckiego. System wywózek dotknął w tym czasie także wiele innych narodów, które znalazły się w zasięgu władz Rosji Sowieckiej.

W latach 1940-41 władze ZSRR dokonały czterech wielkich operacji deportacyjnych z ziem polskich: w lutym, kwietniu i czerwcu 1940 oraz w maju-czerwcu 1941.

Za grupę szczególnie niebezpieczną z punktu widzenia polityki władz sowieckich uznano osadników wojskowych - żołnierzy Wojska Polskiego z 1920 r., którzy często na kresach w nagrodę z udział w wojnie polsko-bolszewickiej otrzymali ziemię na tych terenach oraz cywilnych kolonistów - chłopów polskich, którzy nabyli na wschodzie ziemię z parcelacji wielkich majątków. Władze radzieckie widziały w nich potencjalne zagrożenie wynikające z pozycji gospodarczej, a przede wszystkim z aktywności politycznej.

5 grudnia 1939 r. Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii bolszewików (WKPb) i Rada Komisarzy Ludowych (RKL) ZSRR przyjęły uchwałę o wysiedleniu tzw. osadników, a 29 grudnia RKL ZSRR zatwierdziła instrukcję o trybie deportacji i organizacji specjalnych osiedli, do których trafić miała przesiedlona ludność.

I deportacja rozpoczęła się w nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. Odbywała się w wyjątkowo niesprzyjających warunkach atmosferycznych, temperatura spadała wówczas nawet do -40°C. Podobnie jak podczas kolejnych deportacji wywożeni mieli prawo zabrania ze sobą odzieży, bielizny, obuwia, pościeli, naczyń kuchennych i stołowych, żywności, drobnego sprzętu rolniczego i domowego, pieniędzy i przedmiotów wartościowych. Często zabierano przedmioty wartościowe, które jednak w nowych warunkach przetrwania nie na wiele mogły się przydać. Na ogół na przygotowanie się do podróży pozostawiano kilka, kilkanaście minut.

Ludność deportowaną w lutym 1940 r. rozsiedlono w siedemnastu obwodach, krajach republikach autonomicznych Rosji Sowieckiej oraz w Kazachstanie. Największe ich skupiska znajdowały się w Kraju Krasnojarskim, w Komi oraz w obwodach archangielskim, swierdłowskim, irkuckim i mołotowskim. Spora część zmarła jeszcze podczas transportu, który odbywał się w fatalnych warunkach. Osiedleni w nowych miejscach obywatele Rzeczpospolitej (razem z Polakami deportowano ludność ukraińską i białoruską) cierpieli głód i byli dziesiątkowani przez choroby, którym sprzyjał brak wystarczających warunków sanitarnych.

Deportowanych zatrudniano przy wyrębie lasów. Zakładano dla nich osady, które swoim rygorem i dyscypliną pracy przypominały karne łagry.
Liczbę deportowanych można określić jedynie szacunkowo i różnią się one w zależności od źródeł. Przyjmuje się, że w lutym 1940 r. wywieziono nawet do ok. 250 tys. osób, w kwietniu - 300 tys., a w czerwcu - 400 tys., maj-czerwiec 1941 około 85 tys. osób.

kes

 


 


<<wstecz

 

 

 

KATEDRA POLOWA WOJSKA POLSKIEGO
ul. Długa 13/15 00-238 Warszawa
Tel.: (+48)  261 877 702,  831 93 81, fax.: 261 879 871
nr konta: 40 1240 1138 1111 0010 0586 8666
e-mail: katedrapolowa@post.pl

 

MM ACTIVE © 2006-2016