Google   Wpisz tekst do wyszukania:
Szukaj w internecie Szukaj w www.katedrapolowa.pl
Msza św. w rocznicę zamachu na Kutscherę - 1 lutego 2016 r.

<<wstecz


Przed 72. laty osiemnastoletnia  łączniczka batalionu „Agat”( potem „Parasol”) Maria Stypułkowska, ps. „Kama” dała znak swoim kolegom do rozpoczęcia akcji. Z domu przy Alei Róż w Warszawie, 1 lutego 1944 r., wyszedł właśnie człowiek, który okrucieństwem, łapankami , publicznymi egzekucjami próbował złamać ducha niezłomnej Warszawy. Tak rozpoczęła się słynna akcja likwidacji „kata Warszawy”- Franza Kutschery, dowódcy SS i policji na okręg warszawski. Wyrok na niemieckiego  oprawcę mieszkańców Warszawy wydał szef Kedywu KG AK, płk August Emil Fieldorf "Nil", a w akcji uczestniczyło 12 osób z Batalionu „Agat”.
 

Jeszcze rok temu Pani Maria Stypułkowska –Chojecka uczestniczyła we Mszy św. w Katedrze Polowej. Wspierając się na laseczce, powiedziała o swoich kolegach, uczestnikach tej akcji: - ginęli i myśleli o wolnej Polsce.  Ryzykowali i poświęcili życie, bo najważniejsza dla nich była Ojczyzna.
Młode pokolenie harcerzy, żołnierzy, gimnazjalistów z Piastowa modliło się 31 stycznia 2016 r. w Katedrze Polowej WP o zdrowie i błogosławieństwo dla Pani „Kamy” i innych poległych i żyjących żołnierzy AK.
 Dla gimnazjalistów z Piastowa rocznica zamachu na Kutscherę to także święto patronalne szkoły. Gimnazjum nr 1 z Piastowa patronuje bowiem Zbigniew Gęsicki ,ps. „Juno”, który zginął w tej akcji.
W imieniu nieobecnej mamy, Marii Stypułkowskiej – Chojeckiej, podziękował biskupowi polowemu za odprawienie Mszy św. jeden z synów, Mirosław Chojecki.
Od kilku lat wartę honorową przy ołtarzu katedralnym w rocznicę „Akcji Kutschera” zaciągają komandosi z Lublińca, dumnie noszący na mundurach plakietki ze znakiem Batalionu „Parasol”.
 -Nasi bracia i siostry sprzed 72. lat nie mogli wytrzymać prześladowań, udręki…- mówił we wprowadzeniu do Mszy św. biskup polowy WP Józef Guzdek.
Ordynariusz polowy w homilii rozważał reakcję mieszkańców Nazaretu, rodziny i bliskich Jezusa, na Jego słowa, wzywające do natychmiastowego nawrócenia i wskazanie Przezeń na działanie Boga poza narodem wybranym.
Obojętność , złość na prawdę Słowa Bożego powinno być dla słuchaczy Ewangelii sygnałem ostrzegawczym. Wyrzucenie Jezusa Chrystusa, wcielonego Boga, Jedynego Zbawiciela człowieka, z miasta, tak jak to uczynili mieszkańcy Nazaretu, to wciąż ponawiana przez człowieka próba „zabicia Boga” w duszy. A więc droga do zatracenia, do odrzucenia Jego zbawienia.
 „Wyrzucanie Boga” z życia … może zrodzić nowych ludobójców. – „Czy Franz Kutschera słuchał Słowa Bożego? Czy zastanawiał się nad tym, że drugi człowiek jest bliźnim? Czy słuchał Hymnu o Miłości z Listu św. Pawła do Koryntian ? – pytał m.in. biskup Guzdek.
- A może wracam do domu rozradowany, podniesiony na duchu po usłyszeniu Słowa Bożego, bo coś mi się w życiu wyjaśniło?...- pytał biskup.
 Mieszkańcy Nazaretu, Izraelici z narodu wybranego, chcieli się zamknąć w swoim ekskluzywizmie; nie przyjmowali uniwersalnego przesłania Jezusa o zbawieniu, skierowanego do każdego człowieka. Chcieli zawłaszczyć wyłącznie dla siebie boską uzdrawiającą moc Jezusa. Gdy więc usłyszeli o wdowie z Sarepty Sydońskiej i Syryjczyku Naamie , zapałali gniewem, wyrzucili Jezusa i na Górze Strąceń chcieli Go zabić.
 To jednak nie oni, ale sam Bóg decyduje, o momencie zakończenia misji Syna i Jego męczeńskiej śmierci na Krzyżu.
 Nazarejczycy nie zamierzali też nawrócić do Boga całym swoim sercem i umysłem natychmiast , nie odkładając przemiany „na jutro”, na potem. – Dziś spełniły się słowa pisma - słyszą mieszkańcy Nazaretu… I to słowo „dziś” jest kluczowe – mówił biskup Guzdek. - Dziś chcę twojego zbawienia, dziś chcę twojego uzdrowienia – mówi do każdego człowieka Pan Bóg. Dziś , a nie „kiedyś” , na starość , jak w znanym wierszu Tuwima: „Jeśli się kiedyś rozsmucę, może do Ciebie powrócę, Chrystusie”…
- Starsi zapewne pamiętają reakcje władzy, a nawet samych katolików na treść listu biskupów polskich do biskupów niemieckich… Pamiętam rozmowę dwóch mężczyzn po wyjściu z Kościoła. A byłem wtedy dziewięcioletnim chłopcem- wspominał ordynariusz wojskowy. Komentowali: - może to za wcześnie te deklaracje o przebaczeniu i prośby o przebaczenie.
 Podobnie było w 2000 r., gdy Jan Paweł II wzywał w imieniu Kościoła do przeproszenia za grzechy katolików wobec innych. – Za wcześnie na spowiedź – dało się wówczas słyszeć tego rodzaju reakcje.
- Za wcześnie na podanie ręki ojcu, matce?- pytał retorycznie biskup. Konsekwencją odkładania przebaczenia i prośby o przebaczenie może być tragiczne: „ nie zdążyłem”, „za późno”.
Biskup wskazał też dalej na dramat obojętności wobec zła. Przywołał słowa papieża Franciszka, który w czasie obchodów rocznicy wybuchu I wojny światowej, powiedział, że nad wejściem na wszystkie cmentarze wojenne powinien być napis znad bramy jednego z nich: ” A co mnie to obchodzi”.
 Zło się samo nie zatrzyma; „potrzeba człowieka”, trzeba przyjść z pomocą. Nie można odkładać ani przesuwać dobra w czasie - podkreślał biskup Guzdek.
- Gromadzimy się dziś, by modlić się za poległych żołnierzy AK, ale jeszcze bardziej za tych , co żyją, by mówili: Słuchaj Boga, nie odkładaj nawrócenia na jutro, bo możesz się zagubić.
 - Módlmy się, wzywał biskup Guzdek na zakończenie, by nie powtórzyć dramatu Nazaretu -  dramatu „wyrzucenia Jezusa” . Dramatu niezgody, by chory spoza wspólnoty otrzymał pomoc. I by nie rodzili się w konsekwencji nowi oprawcy i ludobójcy…
 Młodzież z pocztów sztandarowych pochyliła płaty sztandarów, gdy wybrzmiewał Hymn „Boże coś Polskę”
A chórzyści z Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego odśpiewali na zakończenie zapomniany Hymn Polski Podziemnej z 1942 r. do słów Stanisława Müllera, por. AK, PS. „Aniela”:Naprzód, do boju, żołnierze/Polski Podziemnej! Za broń!/Boska potęga nas strzeże,/Woła do boju Was dzwon!/Godzina pomsty wybija/Za zbrodnie, mękę i krew./Do broni! Jezus Maryja!/Żołnierski woła nas zew…
…I poszli na śmierć w obronie bliźnich, odważni, nieobojętni ,ofiarni. Było ich czterech. Gęsicki "Juno" i Sott "Sokół", otoczeni przez Niemców na Moście Kierbedzia, w czasie odprowadzania samochodu do garażu, skoczyli do Wisły, ginąc w jej nurtach. Ciężko ranni Pietraszewicz "Lot" i Senger "Cichy" zmarli kilka dni po zamachu.
 W całej akcji uczestniczyło 12 osób: Bronisław Pietraszewicz "Lot" - dowódca akcji, Stanisław Huskowski "Ali", Zdzisław Poradzki "Kruszynka", Michał Issajewicz "Miś", Marian Senger "Cichy", Henryk Humięcki "Olbrzym", Zbigniew Gęsicki "Juno", Bronisław Hellwig "Bruno", Kazimierz Sott "Sokół", Maria Stypułkowska-Chojecka "Kama", Elżbieta Dziębowska "Dewajtis", Anna Szarzyńska-Rewska "Hanka".
 1 lutego 2016 r., w 72. rocznicę zamachu na niemieckiego „Kata Warszawy” złożone będą kwiaty przy kamieniu w Alejach Ujazdowskich, w miejscu walk żołnierzy Batalionu "Parasol”.

fot. Wikipedia - Żołnierze z batalionu „Parasol” po wyjściu z kanału na ul. Wareckiej (Śródmieście-Północ). Pośrodku stoi Maria Stypułkowska-Chojecka „Kama”. Po prawej Krzysztof Palester „Krzych”.

Elżbieta Szmigielska- Jezierska

 


 


<<wstecz

 

 

 

KATEDRA POLOWA WOJSKA POLSKIEGO
ul. Długa 13/15 00-238 Warszawa
Tel.: (+48)  261 877 702,  831 93 81, fax.: 261 879 871
nr konta: 40 1240 1138 1111 0010 0586 8666
e-mail: katedrapolowa@post.pl

 

MM ACTIVE © 2006-2016